Dziś jest 19 Grudnia 2018
02:45
26 sierpnia 2013
Plusy i minusy umowy grupowej

Choć grupowe ubezpieczenie na życie nie zostało zdefiniowane jednoznacznie przez ustawodawcę, to cieszy się coraz większym powodzeniem. Wiele firm zaczyna traktować je jako zabezpieczenie interesów majątkowych albo jako formę wynagrodzenia pracownika, przy okazji przywiązując go do firmy na dłuży czas.

Niezaprzeczalną zaletą ubezpieczenia grupowego jest uproszczona procedura jego zawarcia. Ryzyko ubezpieczeniowe jest odniesione do całej grupy. Stąd składka jest jednakowa dla młodszych i starszych pracowników oraz tych, dla których w formie idywidualnej byłaby niedostępna, choćby ze względu na stan zdrowia. Umowy tego typu mają, ze względu na łatwość dostępu, znacznie szerszy katalog wyłączeń niż w ubezpieczeniach indywidualnych.

Należy pamiętać, że ubezpieczony w ubezpieczeniu grupowym nie jest stroną umowy, czyli prościej mówiąc - właścicielem polisy, choć płaci za nią najczęściej w całości (składka). Właścicielem polisy jest pracodawca. To z nim ubezpieczyciel podpisuje umowę, to on odprowadza składki za ilość ubezpieczonych w umowie ubezpieczenia.

Osłabienie pozycji ubezpieczenia grupowego, na rzecz ubezpieczenia indywidualnego wynika również z tego, że ubezpieczony nie ma wpływu na treść umowy, nie decyduje, od jakich zdarzeń ma być ubezpieczony i jaka suma ubezpieczenia ma znajdować się w umowie. Chociaż na ubezpieczającym, czyli zakładzie pracy, ciąży obowiązek dostarczenia wzorca umowy potencjalnemu ubezpieczonemu, który ma prawo do niej nie przystąpić. Często atrakcyjność składki ubezpieczeniowej decyduje o fakcie przystąpiebia do ubezpieczenia, choć zakres bywa niedostosowany do potrzeb ubezpieczonego. Jest to umowa-pakiet i z tego względu nie jest dostosowywana do poszczególnego ubezpieczonego.

Bywają ubezpieczenia grupowe z funduszem kapitałowym – oprócz zabezpieczenia finansowego w razie zdarzenia, które jest wymienione w umowie, część składki jest inwestowana i po zakończeniu ubezpieczenia-umowy ubezpieczonemu wypłacana jest jakaś część z zysku.

Jakiekolwiek zmiany w umowie ubezpieczenia są czynione ponad głowami ubezpieczonych, a decyduje o nich ubezpieczający w negocjacji z ubezpieczycielem. Jednak istnieje mechanizm chroniący ubezpieczonego, który mowi, że jakiekolwiek niekorzystne, dla niego lub osoby uprawnionej do odszkodowania, zmiany co do otrzymania sumy ubezpieczenia, muszą uzyskać zgodę ubezpieczonego.

Ubezpieczenia grupowe pracowników są rodzajem ubezpieczenia na życie (Dział I) i jako takie muszą uzyskać zgodę ubezpieczonego, co do zmiany opisanej wyżej – zmiany na niekorzyść sumy ubezpieczenia. W wielu zakładach pracy zawiera się umowę NNW (następstw nieszczęśliwych wypadków). Ta umow nie wymaga zgody ubezpieczonego, przy zmianie sumy ubezpieczenia na jego niekorzyść. Ubezpiecznie to należy do innej grupy (Dział II) i działa tylko, jak sama nazwa wskazuje, w razie wypadku.

Jeżeli sam ubezpieczony wystąpi do ubezpieczyciela, z pominięciem ubezpieczającego, z żądaniem przekazania mu informacji, o planowanej zmianie w umowie, a ubezpieczyciel zaniecha tego, to ubezpieczonemu przysługuje korzystniejsza wypłata. Wypłata wyższa, jeżeli zmiany w umowie wpłynęły ujemnie na wypłaty z tytułu odszkodowań. Świadomość tego faktu jest znikoma wśród ubezpieczonych, żeby nie powiedzieć równa zeru. Ubezpieczający nie informują ubezpieczonych, o przysługujących im uprawnieniach, gdyż sami nie się w nich nie orientują.

Niezależnie od woli ubezpieczonego, ubezpieczający może zakończyć umowę ubezpieczenia na wiele sposobów, choćby poprzez zaprzestanie opłacania składki, o czym ubezpieczony może dowiedzieć się w momencie rozwiązania umowy lub co gorsze, w momencie zajścia zdarzenia objetego nieczynną już umową. Jest wiele możliwości zakończenia umowy, ale każda z tych możliwości pomija osobę ubezpieczoną. Dlatego jest to główna przyczyna, dla której banki niechętnie przyjmują tego typu umowy ubezpieczenia jako zabezpieczenie kredytu. Obowiązek poinformowania o zakończeniu umowy ubezpieczenia ciąży na ubezpieczycielu jedynie w stosunku do ubezpieczającego (najczęściej jest to zakład pracy).

Ostatnio jak grzyby po deszczu wyrastają ubezpieczenia grupowe dla grup otwartych, tj. dla osób nawet nizatrudnionych. Mogą one przystąpić do takiego ubezpieczenia, ale składka opłacana jest nadal do podmiotu zawierającego umowę z ubezpieczycielem. Najczęściej jest to agent, multiagent lub broker, który zbiera składki od ubezpieczonych i przekazuje je do ubezpieczyciela. Jakakolwiek zmiana ilościowa (przystępujących i występujących) musi być udokumentowana w umówionym nieprzekraczalnym terminie. Natomiast zmiany jakościowe nie są uregulowane prawnie.

Jeżeli zaistnieje niewykorzystanie ochrony ubezpieczeniowej przed wygaśnięciem umowy, to zwrot nadpłaconej składki przysługuje jedynie ubezpieczającemu, a nie ubezpieczonemu, ponieważ to ubezpieczający zawierał umowę z ubezpieczycielem, a nie ubezpieczony i to ubezpieczający opłacał składki. Choć w rzeczywistości, składki ubezpieczający potrącał ubezpieczonemu z pensji. W rezultacie ubezpieczający może być niezainteresowany zwrotem nadpłaconej składki.

I tak dochodzimy do konkluzji, o wyższości indywidualnych ubezpieczeń nad grupowymi.

wieloletnie doświadczenie
dojeżdżamy do Klienta
indywidualne rozwiązania
100% zadowolenie  Klienta
Kontakt z przedstawicielem WYPEŁNIJ FORMULARZ lub zadzwoń 66 22 11 311